Jak się da zrobimy dwa

Jak się da zrobimy dwa

Jak się da zrobimy dwa. Oczywiście dwa dywany z jednego.

Na filmie możecie prześledzić metamorfozę wełnianego dywanu z czasów PRL-u. Dlaczego o tym zrobiliśmy film? No cóż, takie dywany najczęściej dziedziczymy.

Wykonane są z żywej, owczej wełny. Co znaczy, że wełna pozyskiwana jest ze strzyży żywych owiec.

W większości przypadków ich runo jest w bardzo dobrym stanie technicznym. Poprzecierane jest wełniane obszycie i to ono najczęściej trzeba zmienić. Pokazany na filmie dywan był bardzo długi i nigdzie się nie mieścił. Właścicielka darzy go wielkim sentymentem i bardzo chciała znaleźć sposób, żeby go jednak dalej używać.

Wpadła na pomysł, żeby ten ciekawy wzorniczo dywan z Kowar przeciąć na pół. Zmienić obszycie na wełniane. Dokładnie takie jak w oryginale. Jeden dywan zamierza zostawić sobie, a drugi chętnie zagospodaruje jej córka w swoim nowym mieszkaniu.

Tylko nasza pracownia oferuje obszycie maszynowe wełną. Dzięki temu wełniane dywany nic nie tracą ze swojej elegancji. Wełniane obszycie nie błyszczy się i stanowi trwałe i stylowe wykończenie dywanu.

W efekcie naszej pracy, nie tylko został ocalony piękny, wełniany dywan ale również się „rozmnożył” 🙂

Bardzo cieszymy się, gdy nasze Klientki i Klienci decydują się na ratowanie starych wełnianych dywanów.

Jeśli macie takie dywany i chcecie je dalej użytkować, ale coś im doskwiera, zapraszamy do naszej pracowni na warszawskie Stare Bielany.