Odwiedź też:

Zapraszamy do naszej pracowni z niepowtarzalnymi rzeczami !

Ogrody rysowane ołówkiem – Ogrody Żmuda

Ogrody jak wiecie są nie tylko moją miłością, ich projektowanie, doglądanie i rysowanie jest moim sposobem na zarabianie. Najprzyjemniejsza zawsze dla mnie była możliwość rysowania tego co wymyślę lub tego co widzę. Zapewne dla wielu osób zgłębiających skomplikowane programy graficzne, zwykły ołówek to bez mała relikt. Dla mnie kartka papieru, ołówki i wolna chwila to najlepsze trio. Czasem uda mi się uchwycić to co błąka się po głowie, ale miewam też chwile zwątpienia. Za mało rysuję, więc ręka nie jest zawsze posłuszna głowie.

Moje rysunki wykorzystuję przy wizualizacjach ogrodów i tarasów. Muszę przyznać, że wzbudzają duże zainteresowanie. Wymagają oczywiście poświęcenia im znacznie większej ilości czasu. Nie ma na kartce opcji ” kopiuj – wklej”, co najwyżej można gumką chlebową wytrzeć jakiś nie pasujący fragment ogrodu.

W moich poszukiwaniach towarzyszy mi kilku kibiców. Cieszę się, że podoba się im to co robię, ale mam świadomość własnej niedoskonałości i resztki samokrytycyzmu, więc próbuję dalej. Mam nadzieję, że nie zabraknie mi determinacji w szkoleniu umiejętności.

Poniżej kilka moich wprawek.


Ogrody rysowane ołówkiem galeria:

Pędzelek

Pędzelek-przegrana walka z kocią białaczką

Pędzelek dołączył do naszej rodziny 20.02.2016 roku w wieku około 4 miesięcy. Wiedzieliśmy od pan z kliniki weterynaryjnej, że przeszedł koci katar i tyle.

Najpierw widzieliśmy jego zdjęcia przesłane mailem, z których patrzyły na nas oczka ubrane w pręgowane bure futerko. zakochaliśmy się od pierwszego wejrzenia – ten i tylko ten.

Pędzelek pod kołdrą
Pędzelek pod kołdrą

Gdy pierwszy raz wzięłam go na ręce, wtulił się całym swoim maleńkim ciałkiem we mnie i zaczął tak głośno mruczeć, że zagłuszył gwar panujący w klinice. Czy można go było nie pokochać !?

Stół jest mój
Stół jest mój

Był przebojowym rozrabiaką, rozdającym na prawo i lewo całusy. Trykającym wszystkich domowników porozumiewawczym ” czółkiem”. Witał domowników i gości wybiegając na korytarz, zupełnie jak mały psiak.Uwielbiał chować się pod kołdrę. Atakować przesuwające się pod nią nasze nogi i ręce. Zmęczony zasypiał mrucząc jak traktorek, wtulony w nas i oczywiście przykryty kołdrą.

Słodki sen
Słodki sen

Rano nie mógł się doczekać na śniadanie, więc wbiegał z impetem na kołdrę budząc nas bezceremonialnie głośnym mruczeniem. Nad wyraz asertywny i przyjacielski,żył pełną kocią piersią.Skradł nasze serca i wszystkich, którzy go znali.

Nasz Pędzelek odszedł od nas 12.05.2017 przeżywszy niespełna półtora roku. Był chory na kocią białaczkę, co lekarze stwierdzili wykonując test na cztery dni przed jego zejściem.

Najpierw odczuliśmy ulgę, gdyż od trzech tygodni leczony był antybiotykami i furosemidem z powodu wody w płucach i zmiany o charakterze rakowym w śródpiersiu. Nie było wiadomo dlaczego cały czas słabnie. Ten test zdawał się wyjaśniać wszystko. Znów wstąpiła w nas nadzieja, że uda mu się jakoś pomóc. Pani weterynarz zasugerowała włączenie terapii Interferonem kocim.

Lek drogi, ale czego się nie robi dla swojego pupila. Po pierwszej dawce Interferonu jego stan się pogorszył. Gorączkowo przeszukiwałam fora internetowe w poszukiwaniu informacji, czy to normalne. Niektórzy opisywali taką reakcję jako przejściową. Niestety po podaniu drugiej dawki tego leku, rano następnego dnia nasz Pędzluś doczłapał się na swój ukochany balkon i odszedł do Krainy Kociej Szczęśliwości. Taką mam nadzieję…

Nasza walka z jego chorobą, która zaczęła się niewydolnością płuc, była skazana na niepowodzenie,gdyż nie zrobiliśmy małemu przybyszowi testu na kocią białaczkę i koci HIV. Wykazaliśmy się dużą nierozwagą przyjmując kotka z interwencji, którego tak na prawdę porządnie nikt nie przebadał. Tym bardziej, że w domu mieliśmy już kota.

Dlatego tym wpisem, który jest po części wspomnieniem naszego Pędzelka, a po części prośbą do wszystkich osób, które mają wielkie serce i przyjmują do swych domów kotki z interwencji, aby odżałowały te kilkadziesiąt złotych i zrobiły im testy na FIV i FELV. Mam nadzieję, że ustrzeże Was to przed późniejszymi problemami z Waszymi kotkami.

 

 

 

Krokusy na rabacie

Ogrody Żmuda projekty ogrodów w zgodzie z naturą

Ogrody Żmuda to moja strona poświęcona projektowaniu ogrodów zgodnych z naturą. Od dłuższego czasu wykonywałam większe i mniejsze projekty ogrodów i nazbierało się już trochę materiałów, które chciałam usystematyzować i nadać im przejrzystą formę.Przy okazji stworzyć też porto folio, które pozwala osobom zainteresowanym zapoznać się z moimi pracami oraz moją filozofią tworzenia ogrodu. Czytaj dalej

storczyk Dendrobium nobile

Planowe nasadzenia kontra wycinka drzew

Planowe nasadzenia czyli nasadzenia w zgodzie z wiedzą ogrodniczą i przeznaczeniem terenu są  jedynym sensownym sposobem na uniknięcie masowych wycinek na terenach prywatnych w przyszłości.

Od początku tego roku obserwuję gwałtowne, wręcz rozpaczliwe próby usunięcia z własnych posesji jawnych dowodów braku wyobraźni, czyli nasadzonych zbyt gęsto i chaotycznie drzew. Złagodzone przepisy ułatwiły te działania. Czytaj dalej

Haft krzyżykowy zaglowiec

Obraz haftowany krzyżykami prawie gotowy

Haft krzyżykowy, jak pisałam już kiedyś to jedna z moich bardzo starych pasji. Niestety nie zawsze mam czas na to jakże czasochłonne zajęcie. Przygotowując ten wpis zajrzałam do archiwum naszego bloga i z niemałym zaskoczeniem odkryłam, że żaglowiec, który wciąż haftuję męczę już drugi rok! Czytaj dalej

Model żaglówki rc Chaton

Drewniana żaglówka RC własnej konstrukcji

Drewniana żaglówka RC własnej konstrukcji nie została zaprezentowana w naszym blogu. Dlaczego? Nie wiem, ale zaraz to nadrobię. Kilka miesięcy temu nastąpiło wodowanie modelu. Pierwsze próby nie były może za specjalne. Problem tkwił w żaglach. Kilka dni pracy Adama w domowej żaglowni, kilka  prób na wodzie i zaprojektowane zostały żagle, które idealnie sprawdzają się w tym modelu. Czytaj dalej

Gulasz wieprzowy domowy

Gulasz domowy wieprzowy wyśmienity

Gulasz domowy wieprzowy jest częstym gościem na naszym stole. Najchętniej wykorzystuję do niego biodrówkę, która jest bardzo miękka i szybko się ją dusi.Mój gulasz jest kolorowy i aromatyczny. Pływają w nim warzywa, zioła i przysmażone na złocisty kolor duże kawałki biodrówki. Na sam jego widok ślinka leci do ust. Czytaj dalej

las na Bemowie

Idzie Nowy Rok, a z nim postanowienia.

Idzie nowy Rok 2017,  a z nim postanowienia. Pada wiele deklaracji. Od 1 stycznia zaraz po Nowym Roku będę  ……… lub od Nowego Roku nie zważając na nic zaczynam…..

Mija rok i znowu padają deklaracje. Idzie Nowy Rok  2017, a my tym razem pójdziemy z nim.

Tak samo było i ze mną. Co roku coś postanawiałem i nic z tego nie wychodziło.  Po wielu niepowodzeniach wreszcie mi się udało. Już kilkanaście lat nie palę papierosów. Od kilku lat udaje mi się to co zaplanuje wdrożyć w życie. Czytaj dalej